Czy często współpraca klienta z projektantem kończy się w sądzie?

Czy często współpraca klienta z projektantem kończy się w sądzie?

Czy dziś łatwo jest zniszczyć projektanta wnętrz w internecie?

Czy poprzez internet można zaszkodzić pracowni projektowej?

Opowiadają Agata Balińska z Balinska - Wnetrza oraz Gosia Goś z GG - design.


Czy często współpraca klienta z projektantem kończy się w sądzie?

Nie, współpraca z klientami układa nam się z reguły bardzo dobrze. Utrzymujemy z nimi kontakt także po wykonaniu projektu. Są klienci z którymi bardziej się zaprzyjaźniam i mamy relacje długo po zakończeniu projektu i takie gdzie, które kończą się wraz z zakończeniem pracy. Najczęściej kiedy realizacja jest gotowa jedziemy zrobić zdjęcia, porozmawiać a nawet doradzić jakim drobiazgami udekorować wnętrze. Do tej pory miałyśmy jedną taką sytuację, kiedy współpraca z klientem znalazła swój finał w Sadzie (i mamy nadziej, że będzie to jedyna taka sytuacja).

Na czym polegają problemy we współpracy z klientem?

Generalnie nie mamy większych problemów z klientami. Czasem dość długo podejmują decyzję, albo nie mogą zdecydować się na wybór jednej z przedstawionych przez nas propozycji, ale nie ma się co dziwić, to w końcu trudne decyzje bo mieszkanie czy dom urządza się na długo, czasem ze wsparciem w postaci kredytu, który trzeba później wiele lat spłacać. W tym przypadku, problem z klientem polegał na tym, że nie zapłacił on nam za wykonaną pracę. Wszystko było dobrze dopóki nie przyszło do końcowych rozliczeń. Wcześniej nie było żadnych uwag do naszej pracy projektowej jak i do prac wykonawczych a nawet w któryś mailu ten sam klient napisał że jest bardzo zadowolony z projektu i ekipy wykonawczej, która realizuje ten projekt.

W internecie często pojawiają się na Państwa stronach niepochlebne komentarze. Co z nimi?

Mam podejrzenia, że W/w klient umieszcza w Internecie tzw. hejty na nasz temat, robiąc nam czarny PR. Niektóre wpisy pokrywają się z terminami rozpraw, a ostatni to moment w którym komornik pobrał z konta Inwestorów część zasądzonej nam przez Sąd kwoty za wykonana usługę. Kiedy znalazłam te wpisy na Waszym portalu to oczywiście pierwszą myśl jaka się pojawiła to żeby zlikwidować wizytówkę. Klienci zadowolenie z naszych usług najczęściej dzwonią do nas, wysyłają zdjęcia z realizacji projektu, czasami zapraszają nas do siebie na kawę i polecają nas swoim znajomym. Nie szukają stron internetowych gdzie mogliby umieścić pozytywny komentarz. I nie ma się co dziwić, my też bezpośrednio kierujemy podziękowania np. do naszej ulubionej fryzjerki czy kosmetyczki a nie szukamy stron, żeby wpisać pozytywną opinię. Może to błąd.

Czy łatwo jest zniszczyć projektanta wnętrz w sieci?

Trudno powiedzieć, czy od razu zniszczyć, ale na pewno można mu zaszkodzić wypisując niepochlebne opinie o nim i jego pracy.

Internet to obecnie najbardziej dostępne i powszechne źródło informacji. Czy negatywne opinie o pracy architekta, mogą mu zaszkodzić?

Na pewno. W obecnych czasach wszystkiego szukamy w sieci, także informacji o potencjalnym kontrahencie. Osoby chcące skorzystać z usług projektanta wnętrz także szukają informacji o nim w Internecie. Kiedy ktoś przeczyta złe opinie o danej firmie ( nawet jeżeli nie są prawdziwe) na pewno odrzuci jego kandydaturę, nie zważając na to jakie ma portfolio. My bazujemy głownie na poleceniach klientów, ale być może i tacy klienci sprawdzają co o nas piszą w sieci.